Co przemawia za importem z USA

Cena. To główny powód, dla którego Polacy sprowadzają auta zza Atlantyku. Rynek w USA jest ogromny, podaż wysoka, a ceny — szczególnie na aukcjach powypadkowych Copart i IAAI — bywają radykalnie niższe niż w Polsce i w Niemczech. BMW 5 po stłuczce tylnej części, Mercedes klasy C z uszkodzoną elektroniką, Dodge z minimalnym uszkodzeniem po gradobiciu — to realne przykłady aut sprowadzanych z zyskiem.

Wybór. Na amerykańskich aukcjach znajdziesz modele, których w Europie po prostu nie ma — lub są bardzo drogie. Muscle cars, duże pickupy, wersje wyposażeniowe niedostępne w Europie. Dla miłośników konkretnych marek to często jedyna opcja.

Stan techniczny. Amerykańskie auto często ma przebieg niski jak na swój wiek — klimat w wielu stanach nie sprzyja korozji, a serwisy są bardziej skrupulatne w dokumentowaniu historii.

Co przemawia przeciw

Koszty transportu i cła. Transport morski z East Coast do Gdyni to koszt rzędu 1500–3000 dolarów. Do tego cło (6,5% od wartości celnej), VAT (23%), akcyza (od silnika i emisji). Łącznie koszty importowe mogą wynieść 30–45% ceny zakupu — i to zanim wóz trafi na warsztat.

Homologacja i rejestracja. Americka wersja auta może różnić się od europejskiej: inne reflektory, brak homologacji EU, inne złącza diagnostyczne. Część aut wymaga kosztownych przeróbek — i nie zawsze jest to możliwe.

GIOŚ — cicha pułapka. Przepisy o ochronie środowiska mogą zablokować rejestrację auta, które nie spełnia europejskich norm emisji. Niektóre modele mają problem z uzyskaniem opinii GIOŚ — więcej w artykule o Salvage Title i GIOŚ — bez niej rejestracja jest niemożliwa.

Czas. Od momentu wygrania aukcji do chwili, gdy auto stoi na polskich tablicach, mija zwykle 3–5 miesięcy. To czas transportu morskiego (4–6 tygodni), odprawy celnej, naprawy, badania technicznego, rejestracji.

Kiedy import z USA ma sens

Import opłaca się przede wszystkim gdy:

  • kupujesz auto z niegroźnym uszkodzeniem (karoseria, tapicerka, drobna elektronika), które da się naprawić w Polsce taniej niż w USA
  • interesujesz się konkretnym modelem trudno dostępnym w Europie
  • masz dostęp do taniego warsztatu lub sam potrafisz naprawiać
  • kupujesz auto do użytku własnego, nie na szybką odsprzedaż

Import nie ma sensu gdy:

  • liczysz na szybki zysk z handlu — rynek wtórny aut z USA jest trudny
  • nie masz zapasu gotówki na nieprzewidziane koszty
  • zależy Ci na czasie — potrzebujesz auta tu i teraz

Samodzielnie czy przez firmę?

Krótko: samodzielny import jest tańszy, ale wymaga czasu, języka angielskiego, znajomości procedur i gotowości na niespodzianki. Import przez firmę jest droższy (marża 2000–5000 zł i więcej), ale zdejmujesz z siebie logistykę, formalności i część ryzyka. Szczegółowe porównanie znajdziesz w ostatnim odcinku tej serii.

💡 Sprawdź naszą tabelę 61 typów tytułów z USA — dowiedz się które można zarejestrować w Polsce, a które nie. Potrzebujesz tłumaczenia Certificate of Title lub Bill of Sale do odprawy celnej? Sprawdź też jak czytać raport CarFax. Wyślij skan — wycena w kilka minut.
Odcinek 2: Aukcja, tytuł, historia →